HomeDział technicznyNapraw to samRegeneracja zacisków przednich (791/792) [F]

Regeneracja zacisków przednich (791/792) [F]

Regeneracja zacisków przednich (791/792) [F]

Regeneracja zacisków to brudna i długo trwająca praca, nie polecam w warunkach blokowych, jak ktoś ma garaż lub jakieś ustronne miejsce to jak najbardziej. Całość zajęła mi ok 72h! w tym dojazd do zakładu w którym pokryłem zaciski cynkiem.
Co nam będzie potrzebne? Klucz ampulowy 7mm skrobak widiowy z jak najmniejszym ostrzem, szczotki druciane obrotowe (takie z obi komplet 5szt.za 26zł), papiery ścierne-obrotowe, pilnik do metalu i dwa kilogramy odrdzewiacza. Jakaś malutka pompka akwaryjna, dremelek plus szczotki itp.
Dodatkowo potrzebujemy (mój przypadek) dwa nowe tłoczki, zestaw uszczelek i gumek ochronnych, smar ATE.
fot1799Zaczynamy, pierwszy zacisk oczyściłem wstępnie szczotką drucianą ale nie warto wszędzie brud i pyłz zacisków,pomimo rękawic rąk nie mogłem doczyścić przez tydzień.
Przy drugim zacisku wstępne doczyszczenie powierzyłem odrdzewiaczowi.
Wkładam cały zacisk, bez jarzma z tłoczkiem i kompletem uszczelek, zaślepionym otworem zasilającym (plasteliną) do odrdzewiacza.
Odrdzewiacz nie może się dostać do komory tłokowej, zniszczy ją i zacisk zasili złomowisko.
Po 24h będzie gotowy do następnej operacji, jeżeli włożymy do kąpieli pompkę zapewniającą nam cyrkulację odrdzewiacza to całość potrwa ok 12h. Tak czy siak dobrze jest kotleta czasem poobracać:)
Po tej kąpieli odpadnie zgrubny syf pył z klocków, olej, rdza.. Teraz szczotka i skrobak, usuwamy złogi rdzy.
Wkładamy znowu do odrdzewiacza po kilku godzinach (to niestety ocena indywidualna) znowu szczotka i skrobak.
Kolejne fazy doczyszczania widać na podstawie jarzma. Gwinty proszę zabezpieczyć plasteliną.
fot1800fot1801fot1802Ja dążyłem do uzyskania jak najczystszej powierzchni, wytępienie rdzy było priorytetem, ale teraz bym zrobił inaczej, przygotowałby zgrubnie powierzchnie pod malowanie farbą ognioodporną zaoszczędziłbym kilkanaście godzin pracy. Wynik nie jest tak spektakularny ale na pewno bardziej długotrwały.
Dodatkową operacją było piaskowanie, niestety plamki zeszkliwionego nalotu są bardzo odporne na czynniki mechaniczne, być może korund lub śrut dałby radę odłupać takie placki pod którymi była rdza. Ja posiłkowałem się skrobakiem widiowym.
fot1803W prawym górnym rogu na zdjęciu poniżej widać skrobak z płytką widiową, pozostałe skrobaki ze stali zbyt szybko się tępią.
fot1804fot1805fot1806Ostatnie czyszczenie z rdzy było za pomocą pędzla i odrdzewiacza, później ostatnie kulowanie.
Odrdzewiacz otwiera pory żeliwa, przez to żeliwo staje się bardzo podatne na rdzę, wystarczy że spadnie deszcz a zacisk leży przy otwartym oknie by całość się pokryła rudym nalotem.
fot1807Gdy już mamy oczyszczoną zewnętrzną powierzchnię zacisku usuwamy uszczelnienie tłoka i poprzez wepchnięcie metalowego wałka w otwór po śrubie zasilającej wypychamy tłok.
U mnie obydwa tłoki były ponadżerane przez rdzę, ogólnie kierunek śmietnik. Gładź cylindrów była w nienaruszonym stanie.
fot1808Tak na dobrą sprawę powinienem to sprawdzić na samym początku, bo gdyby gładź była zniszczona dalsze praca nie miała by sensu.
Podobnie postępujemy z jarzmami. Usuwamy plastelinę z gwintów przepuszczamy gwintownik jeżeli trzeba.
Poniżej wyczyszczony trzpień prowadzący jarzmo.
Można go wymienić lub dorobić jeżeli jest powycierany lub wygięty.
fot1809Dalsze prace można przeprowadzić na dwa sposoby, malowanie, lub cynkowanie galwaniczne.
Przed cynkowaniem należy wypiaskować zacisk.
fot1810Cynkowanie zlecamy firmie, malowanie, możemy sami przeprowadzić, opisów jest sporo w necie. Cynkowanie galwaniczne pokrywa zaciski warstwą ok. 8-12 um. Niestety warstwa nie daje dobrej odporności na warunki drogowe sól prędzej czy później zniszczy nasz piękny zacisk, stanie się brzydki i pokryty czarnymi plamami.
Istnieje jeszcze trzeci sposób zabezpieczenia najlepszy, najbardziej odporny, na solankę. Cynkowanie ogniowe, niesie jednak ono za sobą kilka niedogodności takie jak powtórne wykonanie na wymiar gładzi cylindrów przegwintowanie wszystkich otworów, choć można też się pokusić o zabezpieczenie cylindra przed ciekłym cynkiem.
Gdy już mamy nasz zacisk oczyszczony ocynkowany/pomalowany zaczynamy go uzbrajać. Wcześniej polerujemy wnętrze cylindra i miejsca pod uszczelkę.
fot1811Tu miałem trochę problemów, w końcu wypracowałem taki sposób: Osadzamy quadring w cylindrze, ja dałem trochę smaru pod quadring a nadmiar wytarłem ściereczką.
Na tłoczek zakładam osłonę, zsuwam ją do samego końca tłoczka (przód, to miejsce styku z klockiem) tak by kołnierz który ma być osadzony w zacisku wystawał poza tłok. Wciskam ostrożnie kołnierz w obudowę zacisku (wszystko jest obwicie smarem potraktowane) i zaczynam wciskać tłoczek lekko obracając go w lewo i prawo. Przesuwam jednocześnie całe uszczelnienie wzdłuż tłoczka aż kołnierz wskoczy na swoje miejsce.
A tu poniżej efekt mojej pracy. Fajny nie?
fot1812fot1813

FDK

 

Wszelkie materiały, informacje, pliki, rysunki, zdjęcia itp. dostępne w Serwisie www.astra.auto.pl nie mogą być kopiowane,
publikowane i redystrybuowane bez pisemnej zgody autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.